Jak wyczyścić zainfekowanego WordPressa

Jak wyczyścić zainfekowanego WordPressa

Ostatnio zweryfikowano: 13 października 2026
15 min czytania
Przewodnik
Audytor bezpieczeństwa

“Twoja strona zawiera oprogramowanie reklamowe lub złośliwe”.

To zdanie, wyświetlane na czerwonym ekranie przeglądarki (Google Safe Browsing) lub w mailu od hostingu, jest koszmarem każdego właściciela strony. Infekcja WordPressa to nie tylko kwestia wizerunkowa. To ryzyko kradzieży danych klientów, utrata pozycji w Google (tzw. “Japanese Keyword Hack” lub przekierowania na strony hazardowe) i potencjalne zablokowanie konta hostingowego.

Duża część ataków na WordPressa jest zautomatyzowana: oficjalny przewodnik hardeningu WordPressa zaznacza, że wiele ataków prowadzą samodzielnie boty. Boty nie atakują Ciebie osobiście, one skanują sieć w poszukiwaniu nieaktualnych wtyczek, słabych haseł czy luk w motywach.

W tym artykule pokażę Ci profesjonalny, techniczny proces czyszczenia zainfekowanego WordPressa. Zapomnij o “wtyczkach do usuwania wirusów”, które często maskują problem. Pokażę Ci, jak zrobić to ręcznie, skutecznie i na poziomie serwera, używając SSH i WP-CLI.

Jeśli pierwszym sygnałem były japońskie strony w Google, a nie cokolwiek widocznego na stronie, masz prawdopodobnie odmianę z cloakingiem, która wymaga innego pierwszego kroku: zobacz japoński hack słów kluczowych, zanim cokolwiek skasujesz.

#Objawy włamania na WordPressa i co zapisać na początku

“Włamanie” to pojęcie nieostre. Strona FAQ My site was hacked w oficjalnej dokumentacji WordPressa nazywa konkretne objawy wskaźnikami kompromitacji (IoC) i wymienia te najbardziej jednoznaczne:

  • strona trafiła na czarną listę Google, Binga lub innych wyszukiwarek;
  • hosting wyłączył stronę;
  • strona została oznaczona jako rozsyłająca malware;
  • odwiedzający zgłaszają, że ich antywirus blokuje stronę;
  • ktoś Cię zawiadomił, że Twoja strona służy do atakowania innych stron;
  • pojawiły się działania, których nikt nie autoryzował, na przykład nowi użytkownicy;
  • zmianę widać od razu po otwarciu strony w przeglądarce.

Pierwszym praktycznym krokiem według tej samej strony jest dokumentacja. Zanim cokolwiek usuniesz, zapisz, co widzisz, kiedy zauważyłeś problem (ze strefą czasową) i co ostatnio się zmieniło: nowa wtyczka, zmiana w motywie, edycja widżetu. Dopisz dane środowiska hostingowego (wersja PHP, typ serwera, kto ma dostęp). Ta notatka to podstawa raportu z incydentu i oszczędza czas, niezależnie od tego, czy czyścisz sam, czy przekazujesz pracę komuś innemu.

Dwa kroki z tego samego źródła często się pomija. Po pierwsze, przeskanuj antywirusem własny komputer: lokalny trojan, który przechwytuje dane logowania do FTP lub /wp-admin, czyni każde czyszczenie na serwerze bezużytecznym. Po drugie, skontaktuj się z hostingiem. Na hostingu współdzielonym infekcja może obejmować więcej niż Twoją stronę, a strona wysyłająca spam może wpisać IP serwera na czarne listy pocztowe, co uderza też w pocztę wychodzącą z tego serwera.

#Kopia zapasowa zainfekowanego WordPressa przed czyszczeniem

Zanim dotkniesz czegokolwiek, zrób kopię zapasową stanu obecnego. Dlaczego? Ponieważ w trakcie czyszczenia możesz przez pomyłkę usunąć krytyczny plik (np. zmodyfikowany functions.php, który zawierał kluczową funkcjonalność, a nie tylko wirusa). Dokumentacja WordPressa zaleca tę kopię nawet przy zainfekowanej stronie: jeśli czyszczenie pójdzie źle, masz przynajmniej poprzedni stan do wglądu.

Jeśli masz dostęp do SSH:

## Spakuj wszystkie pliki
tar -czf backup-infected-files_$(date +%F).tar.gz .

## Zrób zrzut bazy danych
wp db export backup-infected-db_$(date +%F).sql --allow-root

#Jak znaleźć malware w WordPressie grepem

Zanim zaczniesz wycinać, musisz wiedzieć, z czym walczysz. Malware w WordPressie często ukrywa się pod postacią zaciemnionego kodu (obfuscated code) wykorzystującego funkcje takie jak eval, base64_decode, czy gzinflate. Raport problemów z bezpieczeństwem Google pokazuje typowy przykład, eval(base64_decode("...")), i radzi szukać fraz eval, base64_decode i unescape.

Oto lista przydatnych komend grep, które pozwolą Ci przeskanować pliki w poszukiwaniu podejrzanych ciągów znaków. Uruchom je w katalogu głównym strony.

#Najczęstsze sygnatury malware

  1. Szukanie funkcji eval (bardzo rzadko używana legalnie w nowoczesnym kodzie):

    grep -rl --include=*.php 'eval(' .
  2. Szukanie ukrytych ramek i skryptów wstrzykniętych w pliki PHP:

    grep -rl --include=*.php '<script' .
    grep -rl --include=*.php '<iframe' .
  3. Szukanie zakodowanych i skompresowanych ciągów (Base64, Rot13, gzinflate):

    grep -rl --include=*.php 'base64_decode' .
    grep -rl --include=*.php 'str_rot13' .
    grep -rl --include=*.php 'gzinflate' .
  4. Szukanie unescape w JavaScripcie:

    grep -rl --include=*.js 'unescape(' .

Nie dodawaj do tych wzorców opcji -w. Z -w grep wymaga, żeby dopasowanie kończyło się znakiem, który nie jest literą ani cyfrą, więc eval( nie znajdzie wtedy najczęstszej postaci, czyli eval(base64_decode(.

#Jak odróżnić fałszywy alarm od malware

Nie każdy wynik to wirus.

  • Wtyczki takie jak Elementor czy Visual Composer mogą mieć base64_decode w swoim kodzie.
  • Zwracaj uwagę na pliki w dziwnych lokalizacjach, np. wp-content/uploads/2024/03/avatar.php. W folderze uploads nie powinno być żadnych plików PHP.

Aby znaleźć wszystkie pliki PHP w folderze uploads:

find ./wp-content/uploads -name "*.php"

Wszystko, co tu znajdziesz, traktuj jako podejrzane, dopóki nie udowodnisz, że jest inaczej. PHP w tym folderze trzyma tylko bardzo specyficzna wtyczka, a jej autor powinien to opisać w dokumentacji.

#Jak zobaczyć zainfekowanego WordPressa tak, jak widzi go Google

Wiele ataków pokazuje spam tylko Googlebotowi albo osobom, które przychodzą z wyszukiwarki (cloaking). Właściciel wchodzi na stronę bezpośrednio i widzi, że wszystko jest w porządku. Raport problemów z bezpieczeństwem Google odradza otwieranie zainfekowanych stron w przeglądarce, bo malware może wykorzystać luki w samej przeglądarce, i podaje dwie alternatywy.

Pierwsza to narzędzie do sprawdzania adresów URL w Search Console, które pokazuje stronę tak, jak otrzymuje ją Google. Druga to curl (lub wget) z ustawionym refererem i user-agentem, żeby udawać gościa z wyników Google:

curl -sv --referer "https://www.google.com/" \
  --user-agent "Mozilla/5.0 (compatible; Googlebot/2.1; +http://www.google.com/bot.html)" \
  https://twoja-domena.pl/ -o strona.html
grep -iE 'eval|base64_decode|unescape|<iframe' strona.html

Powtórz zapytanie bez referera i porównaj odpowiedzi. Kod 301 lub 302, który pojawia się tylko z refererem Google, wskazuje na reguły w .htaccess albo w kodzie PHP. Google wymienia trzy formy przekierowań używane przez atakujących: reguły w konfiguracji serwera (.htaccess, httpd.conf), przekierowania w JavaScripcie zależne od document.referrer i skrypty ładowane z obcej domeny.

#Podmiana plików core WordPressa przez WP-CLI

Ręczne usuwanie wirusa z plików rdzenia WordPressa (wp-admin, wp-includes) to syzyfowa praca. Najszybszą i najpewniejszą metodą jest zastąpienie wszystkich plików systemowych czystymi oryginałami.

To bezpieczny proces, jeśli nie modyfikowałeś ręcznie plików rdzenia (czego i tak nie powinieneś robić).

Dokumentacja WordPressa każe instalować ponownie tę samą wersję, której używa strona: starsza lub nowsza może położyć serwis. Bez --version polecenie wp core download pobiera najnowszą wersję, więc wskaż bieżącą:

## Pobierz tę samą wersję WordPressa (zastępując pliki)
wp core download --version=$(wp core version --allow-root) --force --skip-content --allow-root

Flaga --skip-content jest kluczowa, sprawia, że WP-CLI nie nadpisze Twojego folderu wp-content, w którym są Twoje zdjęcia, motywy i wtyczki.

Jest tu ograniczenie, o którym trzeba wiedzieć. Według tej samej FAQ instalatory zwykle tylko nadpisują istniejące pliki, a ataki często dodają nowe. Dodatkowy plik w wp-includes przetrwa --force. Pokaże go weryfikacja sum kontrolnych opisana niżej.

Jeśli nie masz WP-CLI:

  1. Pobierz paczkę WordPress w tej samej wersji z wordpress.org.
  2. Rozpakuj ją lokalnie.
  3. Usuń z niej folder wp-content oraz plik wp-config-sample.php.
  4. Na serwerze usuń foldery wp-admin i wp-includes, wgraj te z paczki przez SFTP, a potem nadpisz pliki w katalogu głównym.

FAQ WordPressa odradza w tej sytuacji opcję ponownej instalacji w kokpicie z tego samego powodu: ona tylko nadpisuje.

#Weryfikacja rdzenia i wtyczek przez wp core verify-checksums

WP-CLI porównuje zainstalowane pliki z sumami MD5 publikowanymi przez WordPress.org. Polecenie wp core verify-checksums działa na hooku before_wp_load, czyli nie ładuje WordPressa. Ma to znaczenie, gdy sam WordPress może być przejęty.

wp core verify-checksums --allow-root

Przy czystym rdzeniu wynik brzmi:

Success: WordPress installation verifies against checksums.

Przy zmienionym rdzeniu pojawiają się ostrzeżenia dla poszczególnych plików i błąd na końcu:

Warning: File doesn't verify against checksum: wp-includes/version.php
Warning: File should not exist: wp-includes/dodatkowy-plik.php
Error: WordPress installation doesn't verify against checksums.

Po włamaniu najważniejsze jest ostrzeżenie “File should not exist”. Kod źródłowy polecenia pokazuje, że domyślnie szuka ono nadmiarowych plików w wp-admin, wp-includes i w plikach wp-*.php w katalogu głównym (poza wp-config.php). Z --include-root (od wersji 2.8.0) sprawdza cały katalog główny, z wyjątkiem .htaccess, .maintenance, wp-config.php i wp-content. Jeśli strona używa polskiej wersji WordPressa, dodaj --locale=pl_PL, bo inaczej polecenie zgłosi przetłumaczone pliki jako zmienione. Nazwa dodatkowy-plik.php w przykładzie to tylko znacznik: przy prawdziwym ataku plik ma nazwę, która wygląda na legalną.

Dla wtyczek istnieje odpowiednik wp plugin verify-checksums:

wp plugin verify-checksums --all --allow-root

Polecenie porównuje każdą wtyczkę z sumami WordPress.org i zgłasza pliki dodane (“File was added”) oraz zmienione (“Checksum does not match”). Dla wtyczek spoza katalogu WordPress.org, czyli większości płatnych, sum nie ma: WP-CLI wypisuje ostrzeżenie i pomija wtyczkę. Takie wtyczki trzeba podmienić na czystą paczkę od producenta.

#Usuwanie wirusa z wp-content w WordPressie

To tutaj zazwyczaj leży problem.

#Wtyczki i motywy

Jeśli to możliwe, usuń i zainstaluj ponownie wszystkie darmowe wtyczki. Wirusy często doklejają się do każdego pliku .js lub .php na serwerze.

## Reinstalacja wtyczki z repozytorium (np. contact-form-7)
wp plugin install contact-form-7 --force --allow-root

Dla płatnych wtyczek musisz pobrać czyste paczki od producenta i podmienić pliki przez SFTP.

Sprawdź swój motyw. Jeśli używasz motywu potomnego (child theme), przejrzyj ręcznie functions.php i header.php. To ulubione miejsca dla złośliwego kodu. FAQ WordPressa dopisuje do tej listy index.php i footer.php, bo zmiana w nich wpływa na każde wyświetlenie strony.

#Folder uploads

Jak wspomniano wcześniej, folder mediów (wp-content/uploads) powinien zawierać tylko obrazy, PDF-y i dokumenty. Radykalne czyszczenie (usuwa wszystkie skrypty PHP z uploads):

find ./wp-content/uploads -name "*.php" -delete

Uwaga: Sprawdź wcześniej listę (bez -delete), aby upewnić się, że nie usuwasz czegoś legalnego.

#Czyszczenie bazy WordPressa ze spamu i fałszywych adminów

Infekcje często nie kończą się na plikach. Wirusy wstrzykują spamerskie linki do treści postów lub tworzą fałszywych administratorów.

Zaloguj się do bazy danych (phpMyAdmin lub wp db cli) i sprawdź:

  1. Fałszywi administratorzy:

    SELECT * FROM wp_users;

    Szukaj użytkowników, których nie rozpoznajesz, często z domenami .ru, .cn lub losowymi ciągami znaków. Usuń ich natychmiast.

  2. Spam w treści: Wirusy typu “Japanese Keyword Hack” wstrzykują tysiące stron z chińskimi/japońskimi znakami reklamującymi podróbki. Sprawdź tabelę wp_posts:

    SELECT ID, post_title FROM wp_posts WHERE post_content LIKE '%<script%';
    SELECT ID, post_title FROM wp_posts WHERE post_content LIKE '%eval(%';

Jeśli Twoja strona nagle ma tysiące nowych podstron w indeksie Google, musisz wyczyścić te wpisy z bazy, a następnie zgłosić mapę witryny do Google Search Console, aby przyspieszyć usunięcie śmieci z indeksu.

#Lista administratorów WordPressa przez wp user list

Zapytanie SELECT * FROM wp_users pokazuje wszystkich użytkowników, ale nie ich role, które siedzą w wp_usermeta. Polecenie wp user list łączy obie tabele i filtruje po roli:

wp user list --role=administrator --fields=ID,user_login,user_email,user_registered --allow-root

Porównaj listę z osobami, które faktycznie mają dostęp. Kolumna user_registered pomaga powiązać nieznane konto z czasem incydentu zapisanym na początku. W instalacji multisite --network wypisuje użytkowników całej sieci (bez ról, bo ten sam użytkownik może mieć inną rolę na każdej stronie), więc sprawdź też superadministratorów:

wp super-admin list --allow-root

Jeśli atakujący przejął Twoje konto administratora i nie możesz się zalogować, FAQ WordPressa opisuje wyjście: zaloguj się do bazy przez phpMyAdmin lub Adminer, zmień w tabeli wp_users adres e-mail swojego konta na taki, który kontrolujesz, i użyj linku do odzyskiwania hasła na ekranie logowania.

#Sprawdzenie wp-config.php i .htaccess po włamaniu

Malware często modyfikuje te dwa kluczowe pliki.

  1. wp-config.php: Otwórz go i sprawdź, czy nie ma tam dziwnych linii. Często dodawane są odwołania do plików tymczasowych:

    include '\tmp\sess_dsf43...'; // PODEJRZANE!

    Porównaj swój plik z wp-config-sample.php. Powinien zawierać tylko dane do bazy i definicje stałych.

  2. .htaccess: Wirusy często dodają tu reguły, które przekierowują ruch z wyszukiwarek (np. jeśli User-Agent to Googlebot) na strony ze złośliwym oprogramowaniem, podczas gdy Ty (wchodząc bezpośrednio) widzisz normalną stronę. Jeśli nie masz pewności, wygeneruj domyślny plik .htaccess WordPressa:

    # BEGIN WordPress
    <IfModule mod_rewrite.c>
    RewriteEngine On
    RewriteRule .* - [E=HTTP_AUTHORIZATION:%{HTTP:Authorization}]
    RewriteBase /
    RewriteRule ^index\.php$ - [L]
    RewriteCond %{REQUEST_FILENAME} !-f
    RewriteCond %{REQUEST_FILENAME} !-d
    RewriteRule . /index.php [L]
    </IfModule>
    # END WordPress

FAQ WordPressa przypomina, że .htaccess nie leży tylko w katalogu głównym: może siedzieć także w innych katalogach tej samej instalacji. Znajdź wszystkie:

find . -name ".htaccess"

#Jak zabezpieczyć WordPressa po włamaniu

Wyczyściłeś stronę? Dobrze. Teraz zamknij drzwi, żeby włamywacz nie wrócił.

  1. Zmień hasła:

    • Do wszystkich kont administratorów.
    • Do bazy danych.
    • Do FTP/SFTP i panelu hostingu.

    FAQ WordPressa podkreśla jeden szczegół: jeśli zmieniłeś hasła w chwili wykrycia ataku, zmień je jeszcze raz po potwierdzeniu, że strona jest czysta. Jeśli zmieniasz użytkownika lub hasło bazy danych, wpisz nowe wartości do wp-config.php.

  2. Zmień klucze szyfrujące (salts): To wyloguje wszystkich użytkowników. W edycji wp-config.php podmień sekcję kluczy na nowe, wygenerowane tutaj: https://api.wordpress.org/secret-key/1.1/salt/ Lub użyj WP-CLI:

    wp config shuffle-salts
  3. Zablokuj edycję plików z poziomu kokpitu: Dodaj do wp-config.php:

    define( 'DISALLOW_FILE_EDIT', true );

    To zapobiega sytuacji, w której haker, który zdobędzie hasło administratora, może edytować pliki motywu/wtyczek bezpośrednio z panelu. Przewodnik hardeningu wyjaśnia, że stała działa jak odebranie wszystkim użytkownikom uprawnień edit_themes, edit_plugins i edit_files, a edytor w kokpicie to często pierwsze narzędzie atakującego po zalogowaniu.

  4. Wyłącz XML-RPC: Jeśli nie używasz aplikacji mobilnej WordPress lub Jetpacka, XML-RPC to tylko dziura w bezpieczeństwie (używana do ataków DDoS i Brute Force). Dodaj do .htaccess:

    <Files xmlrpc.php>
    order deny,allow
    deny from all
    </Files>

    To składnia Apache 2.2. Na Apache 2.4 bez modułu mod_access_compat użyj Require all denied wewnątrz bloku <Files>.

#Uprawnienia plików i użytkownik bazy danych po czyszczeniu

Przewodnik hardeningu podaje konkretne wartości. Katalogi 755, pliki 644, zapisywalne tylko przez konto użytkownika, do którego należy strona:

find /sciezka/do/wordpressa/ -type d -exec chmod 755 {} \;
find /sciezka/do/wordpressa/ -type f -exec chmod 644 {} \;

Plik wp-config.php powinien być czytelny tylko dla Ciebie i serwera WWW, co zwykle oznacza 400 lub 440.

Ten sam przewodnik zaznacza, że do normalnej pracy użytkownik MySQL potrzebuje tylko SELECT, INSERT, UPDATE i DELETE. W tym samym akapicie ostrzega jednak, że odbieranie ALTER i podobnych uprawnień nie jest zalecane bez przetestowanego planu kopii zapasowych, bo część aktualizacji zmienia schemat bazy. Po włamaniu bardziej przydaje się inny krok: jeśli na jednym serwerze działa kilka stron, każda powinna mieć własną bazę i własnego użytkownika, żeby przejęta strona nie otwierała dostępu do pozostałych.

Na koniec logi. Przewodnik hardeningu opisuje je jako główne źródło wiedzy o tym, jak atakujący wszedł: logi dostępu serwera pokazują IP, godzinę i żądania, w tym próby brute force i dołączania plików. FAQ nazywa ten etap analizą powłamaniową, a jej celem jest zamknięcie drogi ataku, a nie tylko usunięcie objawów. Przewodnik zaleca też regularne kopie całej strony w zaufanym miejscu, bo atak wykryty kilka dni później porównasz tylko z kopią sprzed niego.

#Jak sprawdzić, czy WordPress nie jest już zainfekowany

Czyszczenie kończy się dopiero wtedy, gdy strona przechodzi te same testy, które ujawniły problem. Przez kolejne dni powtarzaj komendy grep z początku artykułu, find ./wp-content/uploads -name "*.php" i wp core verify-checksums. Pusta lista w uploads to oczekiwany wynik. Nowy plik PHP w tym folderze oznacza, że furtka nadal jest otwarta.

Wróć też do bazy danych. Uruchom ponownie wp user list --role=administrator, żeby upewnić się, że nie pojawił się żaden nieznany administrator, i powtórz zapytania do wp_posts szukające <script i eval(. Porównaj wp-config.php i .htaccess z czystymi wersjami, bo to dwa pliki, które malware zmienia najczęściej.

Jeśli infekcja była typu Japanese Keyword Hack, po zgłoszeniu mapy witryny obserwuj indeks w Google Search Console i sprawdzaj, czy strony ze spamem znikają.

Jeśli któryś test nie przejdzie, nie powtarzaj po prostu czyszczenia. Najpierw znajdź nieaktualną wtyczkę, motyw nulled albo słabe hasło, przez które wszedł atakujący, a dopiero potem czyść ponownie.

#Raport problemów z bezpieczeństwem i prośba o weryfikację w Search Console

Jeśli Google oznaczył stronę, ostrzeżenie zniknie dopiero po weryfikacji. Raport problemów z bezpieczeństwem w Search Console jest według Google źródłem rozstrzygającym: Safe Browsing pokazuje ostrzeżenia zależnie od kontekstu przeglądania, więc możesz nie zobaczyć ostrzeżenia we własnej przeglądarce. Raport dzieli problemy na trzy kategorie: treści zhakowane, złośliwe i niechciane oprogramowanie oraz socjotechnika.

Każdy problem ma przykładowe adresy URL. Google zaznacza, że to tylko próbka, a problem bez przykładów nie oznacza, że żadna strona nie jest dotknięta. Napraw problem w całym serwisie: poprawienie tylko części stron nie daje częściowego powrotu do wyników wyszukiwania. Jeśli raport wymienia kilka problemów, napraw wszystkie.

Gdy wszystkie są naprawione, użyj w raporcie opcji Request Review (prośba o weryfikację). Według Google dobra prośba robi trzy rzeczy: wyjaśnia dokładny problem, opisuje kroki podjęte w celu jego naprawy i dokumentuje rezultat. Tu jako dowód przydają się notatka z incydentu z początku i wyniki poleceń weryfikujących.

Weryfikacja trwa od kilku dni do kilku tygodni, a Google informuje mailem o przyjęciu prośby i o jej zakończeniu. Nie wysyłaj prośby ponownie, zanim zapadnie decyzja. Prośba wysłana, zanim problem został naprawiony, może opóźnić kolejną, a nawet sprawić, że strona zostanie oznaczona jako recydywista.

Jeśli niedawno kupiłeś stronę, która miała te problemy już wcześniej, Google prosi, żeby napisać o tym w prośbie o weryfikację, po naprawieniu wszystkiego, co wymienia raport.

#Podsumowanie

Walka z malware to wyścig zbrojeń. Najlepszą ochroną nie jest jednak “magiczna wtyczka security”, ale higiena cyfrowa:

  1. Błyskawiczne aktualizacje WordPressa i wtyczek.
  2. Nieinstalowanie “nulled” (pirackich) wtyczek i motywów, które są częstym źródłem infekcji.
  3. Posiadanie kopii zapasowej poza serwerem (np. w chmurze).

Jeśli czujesz, że techniczny aspekt Cię przerasta, lepiej zleć to specjalistom. Źle przeprowadzone czyszczenie może zostawić furtkę (backdoor), przez którą haker wróci po kilku dniach, a Ty stracisz kolejne pieniądze i zaufanie w oczach Google.

Zobacz nasz audyt bezpieczeństwa WordPress, jeśli chcesz uporządkować ryzyka i zabezpieczenia serwisu.

Następny krok

Przekuj artykuł w realne wdrożenie

Pod tym wpisem dokładam linki, które domykają intencję użytkownika i prowadzą dalej w strukturze serwisu.

Powiązany klaster

Sprawdź inne usługi WordPress i bazę wiedzy

Wzmocnij swój biznes dzięki profesjonalnemu wsparciu technicznemu w kluczowych obszarach ekosystemu WordPress.

FAQ do artykułu

Często zadawane pytania

Najważniejsze odpowiedzi, które pomagają wdrożyć temat w praktyce.

SEO-readyGEO-readyAEO-ready3 Q&A
Jak rozpoznać infekcję WordPressa?#
Typowe sygnały to spam w wynikach Google, podejrzane pliki PHP w uploads, nowe konta administratorów, przekierowania i alerty od hostingu.
Jak zacząć czyszczenie zainfekowanej strony?#
Najpierw zrób kopię aktualnego stanu, potem przejdź do diagnozy plików, czyszczenia rdzenia, wtyczek i bazy danych.
Dlaczego trzeba zmienić Salt Keys po czyszczeniu?#
Bo unieważnia to wszystkie aktywne sesje i wylogowuje potencjalnie przejętych użytkowników po infekcji.

Potrzebujesz FAQ dopasowanego do branży i rynku? Przygotujemy wersję pod Twoje cele biznesowe.

Porozmawiajmy

Polecane artykuły