Wezwanie do zapłaty za zdjęcie od COPYTRACK lub Pixsy: co zrobić na stronie WordPress

Wezwanie do zapłaty za zdjęcie od COPYTRACK lub Pixsy: co zrobić na stronie WordPress

Ostatnio zweryfikowano: 4 listopada 2026
17 min czytania
Przewodnik
500+ projektów WP
Konsultant biznesowy

Mail od COPYTRACK albo Pixsy z żądaniem zapłaty za zdjęcie na twojej stronie to zwykle prawdziwe roszczenie z prawdziwej firmy, ale kwota w pierwszym wezwaniu jest propozycją ugody, a nie wyrokiem. Nie płać od razu i nie ignoruj wiadomości. W ciągu dwóch dni ustal, czy zdjęcie rzeczywiście było na stronie, czy masz do niego licencję i czy nadawca wykazał, że reprezentuje autora. Dalej: jak to sprawdzić w WordPressie, co o takich roszczeniach mówi polska ustawa o prawie autorskim i jak odpisać, nie przyznając niczego na wyrost.

#Czy mail od COPYTRACK to oszustwo czy prawdziwe wezwanie?

COPYTRACK i Pixsy to działające firmy, które dochodzą opłat licencyjnych w imieniu fotografów i agencji zdjęciowych. Wiadomość z ich logo może jednak być podróbką, a samo roszczenie może być niezasadne. Te dwie rzeczy sprawdzasz osobno.

#Kim jest COPYTRACK i dla kogo działa?

COPYTRACK to platforma do rozliczania praw do zdjęć z siedzibą w Berlinie. W nocie prawnej serwisu copytrack.com jako podmiot wskazana jest RD Legal GmbH, Saarbruecker Str. 18, 10405 Berlin, wpisana do rejestru handlowego Amtsgericht Charlottenburg pod numerem HRB 173269 B, z prezesem Michaelem Schmittem. Ta sama strona podaje, że spółka jest zarejestrowana w niemieckim rejestrze usług prawnych na podstawie ustawy Rechtsdienstleistungsgesetz (RDG). Sprawy obsługuje adres [email protected].

W swoim FAQ COPYTRACK pisze, że nie działa z własnej inicjatywy: to klient, czyli właściciel praw, znalazł zdjęcie na twojej stronie, nie znalazł dla niego licencji i zlecił firmie wyjaśnienie sprawy. Według tego samego FAQ klienci przekazali COPYTRACK wyłączne prawo do prowadzenia ich spraw, więc korespondencja idzie przez firmę, a nie bezpośrednio z fotografem. Na stronie głównej sprawy rozwiązuje się przez portal portal.copytrack.com, w którym można przedstawić dowód licencji albo wykupić licencję z mocą wsteczną.

COPYTRACK nie opisuje na swoich stronach, jaką technologią wyszukuje zdjęcia. Wiadomo tylko tyle, ile podają same strony: firma monitoruje użycia zdjęć na zlecenie klientów.

#Kim jest Pixsy i jak znajduje zdjęcia?

Pixsy to amerykańska firma Pixsy, Inc. z adresem 440 N Barranca Avenue, Covina, Kalifornia, tak podaje jej strona z warunkami korzystania i notą prawną. Pixsy wprost pisze, że używa wyszukiwania obrazem (reverse image search) i monitoruje publiczny internet, żeby pokazać fotografom, gdzie ich zdjęcia są używane. Według własnych danych firmy korzysta z niej ponad 150 000 fotografów, grafików, agencji i wydawców.

Po znalezieniu dopasowania autor może wysłać żądanie usunięcia albo zgłosić sprawę do rozliczenia. Pixsy podaje, że po zgłoszeniu sprawy działa jako wyłączny agent dla danego naruszenia, a w razie potrzeby sprawy prowadzą współpracujące kancelarie w poszczególnych krajach. Wynagrodzenie Pixsy to według jej strony 50% odzyskanej kwoty, pobierane tylko wtedy, gdy sprawa zakończy się zapłatą. To wyjaśnia, dlaczego firma ma interes w doprowadzeniu do ugody, ale nie mówi nic o tym, czy twoja sprawa jest zasadna.

#Jak sprawdzić, czy roszczenie dotyczy twojej strony?

Prawdziwe roszczenie da się zweryfikować w kilka minut, bo musi wskazywać konkretne fakty. Przed odpowiedzią sprawdź w wiadomości lub w portalu pięć elementów:

  1. Które zdjęcie: miniatura albo plik, który da się porównać z twoją biblioteką mediów.
  2. Gdzie je znaleziono: pełny adres URL podstrony i adres samego pliku graficznego w twojej domenie.
  3. Kiedy: data zrzutu ekranu. COPYTRACK w FAQ wymienia jako dowody datowane zrzuty ekranu ze zdjęciem pod twoją domeną, zapisy z serwera i adres URL obrazu.
  4. Kto jest uprawniony: imię i nazwisko fotografa albo nazwa agencji, którą firma reprezentuje.
  5. Na jakiej podstawie: informacja, że nadawca ma umocowanie do prowadzenia sprawy w imieniu uprawnionego.

Jeśli brakuje punktów 1-3, nie ma czego weryfikować i możesz o nie poprosić. Jeśli brakuje punktów 4-5, poproś o nie przed jakąkolwiek rozmową o kwocie. Pixsy w FAQ zastrzega, że nie przekazuje danych osobowych fotografa i cała korespondencja idzie przez Pixsy. To jej zasada, ale nie zwalnia jej z wykazania, kogo reprezentuje.

#Po czym poznać podróbkę wezwania?

Podróbka zwykle chce, żebyś kliknął albo zapłacił szybko, zanim cokolwiek sprawdzisz. Sygnały ostrzegawcze:

  • link do płatności albo “portalu” w domenie innej niż copytrack.com lub pixsy.com,
  • załącznik w formacie ZIP, EXE albo dokument proszący o włączenie makr,
  • brak adresu URL zdjęcia na twojej stronie albo zdjęcie, którego nigdy nie miałeś,
  • żądanie płatności kryptowalutą, kartą podarunkową albo przelewem na prywatne konto,
  • termin liczony w godzinach i groźba “natychmiastowego pozwu”.

Bezpieczna zasada: nie klikaj linków z wiadomości. Wpisz adres copytrack.com albo pixsy.com ręcznie w przeglądarce i tam szukaj sprawy po numerze. Wiadomość, która wygląda na phishing, możesz zgłosić do CERT Polska przez formularz incydent.cert.pl.

#Czy za zdjęcie znalezione w Google trzeba płacić?

Tak, jeśli zdjęcie jest utworem, a ty nie masz licencji ani podstawy w dozwolonym użytku. To, że plik był dostępny w wyszukiwarce grafiki, nie daje prawa do wstawienia go na stronę. Na te przepisy powołuje się każde takie wezwanie w Polsce. Cytuję je w brzmieniu z tekstu jednolitego ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 2025 poz. 24).

#Kiedy zdjęcie jest chronione prawem autorskim?

Zdjęcie jest chronione, gdy jest utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy:

Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

Art. 1 ust. 2 pkt 3 wymienia wprost utwory fotograficzne, a art. 1 ust. 4 mówi, że ochrona nie zależy od żadnych formalności. Fotograf nie musi więc niczego rejestrować ani oznaczać zdjęcia znakiem copyright. Większość zdjęć stockowych i zdjęć od fotografów spełnia kryterium twórczości przez wybór kadru, światła i momentu. Spór o to, czy konkretne zdjęcie jest “zbyt proste”, żeby być utworem, jest możliwy, ale to argument na sąd, a nie na pierwszą odpowiedź.

Art. 8 ust. 2 zawiera domniemanie: twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu albo której autorstwo podano do publicznej wiadomości w inny sposób przy rozpowszechnianiu. Jeśli wezwanie wskazuje fotografa i to nazwisko widnieje przy zdjęciu w jego portfolio albo w agencji, domniemanie działa na jego korzyść.

Prawa majątkowe gasną co do zasady po 70 latach od śmierci twórcy (art. 36 pkt 1). Przy zdjęciach używanych na stronach firmowych ten próg praktycznie nie wchodzi w grę.

#Czego może żądać fotograf według art. 79?

Art. 79 ust. 1 wylicza roszczenia uprawnionego, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone:

  1. zaniechania naruszania;
  2. usunięcia skutków naruszenia;
  3. naprawienia wyrządzonej szkody: a) na zasadach ogólnych albo b) poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione […] trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu;
  4. wydania uzyskanych korzyści.

Publikacja zdjęcia na stronie to korzystanie z utworu na polu eksploatacji z art. 50 pkt 3: publiczne udostępnianie utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym. Dlatego roszczenie dotyczy samego wyświetlania zdjęcia na stronie, nawet jeśli nikt go nie pobrał.

#Czy fotograf może żądać trzykrotności opłaty licencyjnej?

Nie. Trzykrotność za naruszenie zawinione utraciła moc 1 lipca 2015 r. Przypis do tekstu jednolitego wskazuje, że stało się to na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 23 czerwca 2015 r., sygn. akt SK 32/14 (Dz.U. 2015 poz. 932). Słowo “trzykrotności” nadal stoi w druku ustawy, bo Trybunał nie zmienia tekstu, tylko pozbawia przepis mocy w określonym zakresie.

Dwukrotność została. Sąd Najwyższy zapytał Trybunał Sprawiedliwości UE, czy jest zgodna z dyrektywą 2004/48/WE w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej. W wyroku z 25 stycznia 2017 r. w sprawie C-367/15 (Stowarzyszenie “Oławska Telewizja Kablowa” przeciwko Stowarzyszeniu Filmowców Polskich) TSUE orzekł, że art. 13 dyrektywy nie sprzeciwia się przepisowi krajowemu, według którego uprawniony może żądać, bez wykazywania rzeczywistej szkody, zapłaty sumy odpowiadającej dwukrotności stosownego wynagrodzenia.

W praktyce oznacza to, że w polskim sporze górną granicą ryczałtu z art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b jest dwukrotność ceny licencji, którą uprawniony pobrałby za takie użycie. Uprawniony może zamiast tego dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych, ale wtedy musi wykazać rzeczywistą szkodę.

#Czy podpis autora albo prawo cytatu chronią przed roszczeniem?

Zwykle nie. Art. 29 pozwala przytaczać w samoistnym utworze rozpowszechnione utwory fotograficzne w całości, ale tylko w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie albo prawa gatunku twórczości. Zdjęcie w nagłówku wpisu, w sliderze na stronie głównej albo jako ilustracja oferty takiego celu nie ma, bo nikt go w tekście nie omawia ani nie analizuje.

Art. 34 mówi, że z utworów w granicach dozwolonego użytku można korzystać pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. Podpis jest więc jednym z warunków dozwolonego użytku. Jeśli użycie nie mieści się w art. 29, podpis “fot. Jan Kowalski” nie zamienia go w legalne.

#Kto w sporze musi co udowodnić?

Zasadę daje art. 6 Kodeksu cywilnego: ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W sprawie o zdjęcie oznacza to w uproszczeniu:

  • uprawniony wykazuje, że ma prawa do zdjęcia, że zdjęcie było na twojej stronie i ile wynosi stosowne wynagrodzenie,
  • ty wykazujesz licencję, zgodę albo podstawę w dozwolonym użytku.

Dlatego dowody, które zbierzesz w pierwszych dniach, mają znaczenie. Sprawy o ochronę praw autorskich są sprawami własności intelektualnej (art. 479[89] § 1 Kodeksu postępowania cywilnego) i należą do właściwości sądów okręgowych (art. 479[90] § 1). Art. 479[93] pozwala sądowi zasądzić odpowiednią sumę według swojej oceny, jeśli ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe, nader utrudnione albo oczywiście niecelowe. Sąd nie jest więc związany kwotą z wezwania.

#Czy stare zdjęcie może się przedawnić?

Dla roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym art. 442[1] § 1 Kodeksu cywilnego przewiduje trzy lata od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się lub przy należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia, nie dłużej niż dziesięć lat od zdarzenia. Jak ten termin liczy się dla konkretnego roszczenia z art. 79, kiedy zdjęcie wisiało na stronie latami, to pytanie do prawnika z twoimi datami w ręku. Nie opieraj odpowiedzi na samym argumencie o przedawnieniu.

#Co zrobić w pierwszych 48 godzinach po wezwaniu?

Zbierz fakty, zabezpiecz dowody, zatrzymaj dalsze użycie i odpisz krótko z prośbą o dokumenty. Kolejność ma znaczenie, bo usunięcie zdjęcia przed zrobieniem zrzutów odbiera ci materiał do własnej obrony.

#Krok 1: znajdź zdjęcie w bibliotece mediów WordPressa

Zacznij od nazwy pliku z adresu URL podanego w wezwaniu, na przykład office-team-meeting-1024x683.jpg. Usuń z niej sufiks rozmiaru (-1024x683), bo WordPress tworzy kilka wersji jednego obrazu.

W kokpicie przejdź do biblioteki mediów, przełącz widok na listę i wpisz nazwę pliku w wyszukiwarkę. Widok listy pokazuje datę dodania i wpis, do którego plik przesłano. Sama ścieżka pliku też niesie informację: przy domyślnym ustawieniu WordPress zapisuje pliki w folderach wp-content/uploads/RRRR/MM/, więc adres /uploads/2019/03/ mówi, w którym miesiącu plik trafił na serwer.

Przez WP-CLI zrobisz to szybciej, zwłaszcza na dużej stronie:

# załączniki pasujące do nazwy pliku, z datą i adresem
wp post list --post_type=attachment --post_status=inherit --s=office-team-meeting --fields=ID,post_title,post_date,guid,post_mime_type

# każde miejsce w bazie, gdzie pada nazwa pliku (treść wpisów, meta, opcje page buildera)
wp db search office-team-meeting --all-tables-with-prefix --one_line

Drugie polecenie znajduje też zdjęcia poza treścią wpisu. Zdjęcie może siedzieć nie w treści wpisu, tylko w ustawieniach motywu, w widżecie, w meta pola ACF albo w danych page buildera, takich jak Elementor czy Divi, które trzymają układ strony w wp_postmeta. Wyszukiwarka biblioteki mediów tych miejsc nie pokaże.

#Krok 2: sprawdź, skąd zdjęcie się wzięło

Nie każde zdjęcie na stronie wgrał właściciel. Obce zdjęcia trafiają na strony WordPress między innymi z takich źródeł:

  • zawartość demonstracyjna motywu zaimportowana przy instalacji, której nikt potem nie podmienił,
  • szablony page buildera z gotowymi sekcjami i przykładowymi zdjęciami,
  • wcześniejszy wykonawca strony, który wstawił zdjęcia z wyszukiwarki,
  • wpisy gościnne i treści od klientów wklejone razem z obrazami.

Jeśli zdjęcie przyszło z motywu albo od agencji, która budowała stronę, sprawdź ich warunki licencji i umowę z wykonawcą. Wobec fotografa nadal odpowiada podmiot, który publikuje stronę, ale umowa może dać ci roszczenie zwrotne wobec wykonawcy.

#Krok 3: znajdź licencję

Przeszukaj pocztę po nazwie banku zdjęć i po słowach “licencja”, “license”, “invoice”, “download”. Zaloguj się do kont w bankach zdjęć i sprawdź historię pobrań. COPYTRACK w FAQ wymaga, żeby dowód licencji wyraźnie zawierał datę zakupu lub pobrania, i jako przykłady podaje fakturę, zrzut ekranu historii pobrań albo pisemną zgodę. Dowód możesz przesłać przez portal albo w odpowiedzi na mail.

Data ma znaczenie, bo licencja kupiona po zrzucie ekranu z wezwania nie obejmuje wcześniejszego okresu. Sprawdź też zakres: licencja na druk albo na jeden projekt nie musi obejmować publikacji w internecie.

#Krok 4: zabezpiecz dowody, zanim cokolwiek zmienisz

Zrób zrzuty ekranu podstron, na których zdjęcie występuje, z widocznym adresem i datą. Zapisz wynik poleceń WP-CLI do pliku. Jeśli masz logi serwera albo statystyki, sprawdź, ile razy podstrona była wyświetlana. Pobierz kopię pliku z serwera razem z datą modyfikacji. Te materiały służą tobie: pokazują, jak długo i gdzie zdjęcie było użyte, a to wpływa na rozmowę o kwocie.

#Krok 5: usuń albo podmień zdjęcie

Art. 79 ust. 1 pkt 1 daje uprawnionemu roszczenie o zaniechanie naruszania, więc dalsze wyświetlanie zdjęcia bez licencji tylko wydłuża okres naruszenia. Podmień obraz na własny albo na zdjęcie z licencją, potem usuń plik z biblioteki mediów, żeby zniknęły też wygenerowane miniatury. Pamiętaj o pamięci podręcznej: wyczyść cache wtyczki, serwera i CDN, bo stara wersja podstrony może jeszcze przez jakiś czas pokazywać plik.

Usunięcie zatrzymuje naruszenie od dnia zmiany, a roszczenie za okres, w którym zdjęcie było dostępne, pozostaje.

#Krok 6: odpisz krótko, bez przyznawania się

Odpowiedź ma potwierdzić, że wiadomość dotarła, i poprosić o dokumenty. Nie przepraszaj, nie tłumacz, skąd wziąłeś zdjęcie, i nie proponuj kwoty w pierwszym mailu. Przykładowa treść:

Dzień dobry,

potwierdzam otrzymanie wiadomości w sprawie nr [NUMER].
Zanim odniosę się do roszczenia, proszę o przesłanie:

1. imienia i nazwiska twórcy zdjęcia oraz wskazania podmiotu uprawnionego,
2. dokumentu potwierdzającego Państwa umocowanie do działania w jego imieniu,
3. dowodu praw majątkowych do zdjęcia,
4. pełnych adresów URL oraz datowanych zrzutów ekranu, na których opierają Państwo roszczenie,
5. sposobu wyliczenia żądanej kwoty, w tym cennika licencji uprawnionego.

Niniejsza wiadomość nie stanowi uznania roszczenia.

Z poważaniem,
[Imię i nazwisko / nazwa firmy]

Jeśli masz licencję, dołącz ją od razu i poproś o zamknięcie sprawy. Jeśli potrzebujesz więcej czasu, napisz o tym. COPYTRACK w FAQ deklaruje, że przedłuża termin na prośbę, i zaznacza, że możesz najpierw skorzystać z porady prawnej.

#Krok 7: zdecyduj, czy potrzebujesz prawnika

Prawnik, czyli radca prawny albo adwokat zajmujący się prawem autorskim, przydaje się w trzech sytuacjach: gdy dostajesz pozew albo pismo z kancelarii z zapowiedzią pozwu, gdy wezwanie dotyczy wielu zdjęć naraz, i gdy podejrzewasz, że uprawniony nie ma praw do zdjęcia. COPYTRACK pisze w FAQ, że przy braku odpowiedzi przekazuje sprawę współpracującym prawnikom w kraju adresata i że odmowa zapłaty może zwiększyć koszty ugody o koszty prawne. Pixsy w FAQ uprzedza, że brak płatności w ustalonym terminie może skutkować eskalacją prawną.

#Od czego zależy kwota i czy da się ją negocjować?

Punktem wyjścia jest stosowne wynagrodzenie, czyli cena licencji, którą uprawniony pobrałby za takie samo użycie. Art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b mierzy je “w chwili jego dochodzenia”, a ryczałt w polskim sporze wynosi najwyżej dwukrotność tej ceny. Kwotę w pierwszym wezwaniu proponuje firma, która działa za prowizję, i może ona odbiegać od tego, co zasądziłby sąd.

Na wysokość stosownego wynagrodzenia wpływają między innymi:

  • rodzaj użycia: strona firmowa, sklep, reklama albo prywatny blog bez celu zarobkowego,
  • czas: jak długo zdjęcie było publicznie dostępne, co pokazują daty z kroku 1 i zrzuty z wezwania,
  • ekspozycja: czy zdjęcie było w nagłówku strony głównej, czy w archiwalnym wpisie,
  • cennik uprawnionego: ile fotograf albo agencja rzeczywiście bierze za podobną licencję.

Dlatego w odpowiedzi warto poprosić o sposób wyliczenia kwoty i o cennik. Jeśli uprawniony sprzedaje to samo zdjęcie w banku zdjęć, publiczna cena licencji internetowej jest mocnym punktem odniesienia. Jeśli zdjęcie wisiało w nieodwiedzanym wpisie z 2016 r., masz to w logach i zrzutach.

Obie firmy przewidują ugodę. COPYTRACK oferuje w portalu wykupienie licencji z mocą wsteczną. Pixsy pisze w FAQ, że jej pierwszym krokiem jest próba rozwiązania sprawy uczciwą opłatą licencyjną, a dopiero gdy to się nie uda, dąży do najwyższej kwoty dostępnej na drodze prawnej (tłumaczenie własne). Ta sama strona zauważa, że niektóre polisy odpowiedzialności cywilnej firmy mogą pokrywać opłatę licencyjną, więc sprawdź warunki swojej polisy OC, zanim zapłacisz z własnej kieszeni.

Typowych kwot ani procentów rabatu tu nie podaję: dla polskich spraw nie ma na nie publicznego, sprawdzalnego źródła.

#Jak zabezpieczyć stronę na WordPressie przed kolejnym wezwaniem?

Prowadź rejestr licencji i używaj tylko zdjęć, do których masz dokument z datą. Jedno wezwanie często oznacza, że na stronie jest więcej zdjęć z tego samego źródła, więc przejrzyj całą bibliotekę mediów.

#Prowadź rejestr licencji

Wystarczy arkusz z kolumnami: nazwa pliku w WordPressie, źródło, numer zamówienia lub link do licencji, data pobrania, zakres licencji, gdzie zdjęcie jest użyte. Zapisuj też zrzut ekranu strony z warunkami licencji w dniu pobrania, bo warunki banków zdjęć się zmieniają. Przy następnym wezwaniu odpowiedź zajmie kilka minut.

#Wybieraj źródła z jasną licencją na internet

Licencja Unsplash daje nieodwołalne, niewyłączne, światowe prawo do pobierania, kopiowania, modyfikowania i używania zdjęć za darmo, także komercyjnie, bez zgody i bez podawania autora. Wyłącza sprzedaż zdjęć bez istotnej modyfikacji i budowanie konkurencyjnego serwisu. Nawet przy takiej licencji zapisz datę pobrania i adres zdjęcia, bo to ty musisz wykazać, skąd plik pochodzi. COPYTRACK w FAQ przypomina, że licencje Creative Commons też mają warunki, a Pixsy, że licencja CC pozwala na użycie tylko przy spełnieniu jej warunków. CC BY bez podpisu autora to użycie poza licencją.

Najbezpieczniejsze są zdjęcia własne albo wykonane na zamówienie z umową, która wprost obejmuje publikację w internecie.

#Usuń stare zdjęcia z dema i nieużywane pliki

Po imporcie zawartości demonstracyjnej motyw zostawia w bibliotece mediów dziesiątki plików. Nawet jeśli nie są widoczne w menu, ich adresy w wp-content/uploads/ mogą być publicznie dostępne i indeksowane przez wyszukiwarki obrazów. Przejrzyj załączniki bez przypisanego wpisu i pliki z datą instalacji motywu. Przed usunięciem sprawdź poleceniem wp db search, czy nie są gdzieś użyte.

#Grafiki z generatorów AI

Ustawa o prawie autorskim nie zawiera przepisu o obrazach tworzonych przez systemy sztucznej inteligencji. Art. 1 ust. 1 wiąże ochronę z przejawem działalności twórczej, a ustawa nie rozstrzyga, jak ocenić obraz wygenerowany z promptu. Jeśli używasz takich grafik, zapisuj, w jakim narzędziu i na jakich warunkach powstały, i czytaj regulamin generatora w części o prawach do wyników.

#Tekst alternatywny i EXIF to nie licencja

Atrybut alt opisuje obraz dla czytników ekranu i wyszukiwarek. Metadane EXIF i IPTC w pliku mogą zawierać nazwisko autora i informację o prawach, ale ich obecność ani usunięcie nie daje ci prawa do publikacji. Zostawiaj metadane autora w plikach od fotografów, a licencję trzymaj w rejestrze.

#Co dalej, jeśli strona ma więcej takich ryzyk?

Wezwanie za zdjęcie bywa pierwszym sygnałem, że na stronie są też inne niesprawdzone elementy: fonty ładowane z zewnętrznych serwerów, wtyczki bez aktualizacji, treści po poprzednim wykonawcy. Jeśli chcesz przejrzeć je wszystkie naraz, opisuję zakres takiego przeglądu na stronie audyt zgodności EU dla WordPress. Porządek w bibliotece mediów, kopie zapasowe i kontrolę tego, co trafia na stronę, obejmuje też opieka techniczna WordPress.

Ten tekst to informacja ogólna, a nie porada prawna w twojej sprawie. Przepisy cytuję według tekstu jednolitego ustawy o prawie autorskim (Dz.U. 2025 poz. 24), Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2026 poz. 795) i Kodeksu postępowania cywilnego (Dz.U. 2026 poz. 468), w brzmieniu sprawdzonym 4 listopada 2026 r. Przy pozwie albo dużej kwocie skonsultuj dokumenty z radcą prawnym lub adwokatem.

Następny krok

Przekuj artykuł w realne wdrożenie

Pod tym wpisem dokładam linki, które domykają intencję użytkownika i prowadzą dalej w strukturze serwisu.

Chcesz wdrożyć ten temat na swojej stronie?

Jeśli chcesz przełożyć wiedzę z artykułu na działającą stronę, sklep albo przebudowę serwisu, przygotuję konkretny zakres prac.

Sprawdź inne usługi WordPress i bazę wiedzy

Wzmocnij swój biznes dzięki profesjonalnemu wsparciu technicznemu w kluczowych obszarach ekosystemu WordPress.

Często zadawane pytania

Najważniejsze odpowiedzi, które pomagają wdrożyć temat w praktyce.

Czy mail od COPYTRACK to oszustwo?#
COPYTRACK to prawdziwa firma prowadzona przez RD Legal GmbH z Berlina, wpisana do rejestru usług prawnych w Niemczech. Sam mail może być jednak podróbką. Sprawdź, czy wskazuje konkretne zdjęcie, adres URL na twojej stronie i datę zrzutu, a sprawę otwieraj wyłącznie przez wpisany ręcznie adres copytrack.com, nigdy przez link z wiadomości.
Czy muszę zapłacić kwotę z pierwszego wezwania?#
Nie od razu. Wezwanie to propozycja ugody, a nie wyrok. Najpierw sprawdź, czy zdjęcie było na stronie, czy masz licencję i czy nadawca wykazał prawa do zdjęcia. Kwotę da się negocjować, a o jej wysokości w sporze decyduje sąd na podstawie art. 79 prawa autorskiego.
Ile może wynosić odszkodowanie za zdjęcie w Polsce?#
Ustawa nie podaje kwoty. Art. 79 pozwala żądać odszkodowania na zasadach ogólnych albo dwukrotności stosownego wynagrodzenia, czyli dwukrotności ceny licencji, którą uprawniony pobrałby za takie użycie. Trzykrotność dla naruszeń zawinionych utraciła moc w 2015 r.
Czy usunięcie zdjęcia ze strony kończy sprawę?#
Usunięcie zatrzymuje dalsze naruszenie, ale nie kasuje roszczenia za okres, w którym zdjęcie było publicznie dostępne. Przed usunięciem zrób zrzuty ekranu i zapisz, gdzie plik był użyty.
Czy podpis autora albo tekst alternatywny wystarczy jako licencja?#
Nie. Podpis i atrybut alt nie dają prawa do korzystania ze zdjęcia. Prawo daje licencja albo przepis o dozwolonym użytku, a art. 34 wymaga podania autora i źródła dopiero wtedy, gdy korzystasz z utworu w granicach dozwolonego użytku.

Potrzebujesz FAQ dopasowanego do branży i rynku? Przygotuję wersję pod Twoje cele biznesowe.

Porozmawiajmy

Polecane artykuły