Czy WordPress traci na znaczeniu? Co naprawdę mówią dane W3Techs
PL

Czy WordPress traci na znaczeniu? Co naprawdę mówią dane W3Techs

Ostatnio zweryfikowano: 31 maja 2026
8min czytania
Opinia
Konsultant biznesowy
500+ projektów WP

Krótka odpowiedź, zanim ruszy panika

WordPress nie umiera. Traci ułamki punktu procentowego miesiąc po miesiącu i robi to już szósty raz z rzędu, ale wciąż zasila 41,9 procent wszystkich stron w internecie i około 59,4 procent stron, które w ogóle używają rozpoznawalnego CMS. Najbliższy rywal, Shopify, ma około 5,2 procent. To znaczy, że WordPress jest dalej mniej więcej osiem razy większy od następnego w kolejce. Nagłówek o sześciu miesiącach spadku jest prawdziwy. Wniosek, że platforma się zawija, nie jest.

Prowadzę agencję WordPress i organizuję polską scenę tego ekosystemu od lat. Piszę to nie po to, żeby bronić własnego stacka, tylko dlatego, że klienci zaczęli przysyłać te wykresy z pytaniem, czy powinni uciekać na Webflow. Krótka odpowiedź brzmi: spójrz, kto naprawdę rośnie w tych danych, bo to nie jest żaden konkurencyjny CMS.

Co dokładnie pokazują dane W3Techs

Zacznijmy od liczb, nie od emocji. W3Techs mierzy udział technologii na dziesięciu milionach najpopularniejszych domen i to jego dane krążą po branżowych nagłówkach. Na dzień 27 maja 2026 roku WordPress stoi na 41,9 procent. Rok wcześniej, w maju 2025, było to 43,5 procent. W grudniu 2025 jeszcze 43,2 procent. Search Engine Journal opisał to wprost jako sześć kolejnych miesięcy spadku, pierwszy taki ciąg od lat.

Data (W3Techs)WordPressBrak CMS (None)ShopifyWix
1 maja 202543,5%29,0%4,8%3,7%
1 grudnia 202543,2%28,6%4,9%4,1%
1 marca 202642,7%28,8%5,1%4,2%
1 maja 202642,2%29,2%5,2%4,3%
27 maja 202641,9%29,5%5,2%4,3%

Znaczenie WordPressa na rynku globalnym (2025/2026)

Udział w rynku wszystkich systemów CMS 59.4%
Strony internetowe oparte na WordPressie 41.9%
Rynek wtyczek (Plugins) - dostępność 55 000+

Dane rynkowe wskazują wyraźnie dlaczego umiejętności programisty WordPressa są tak pożądane przez rynki światowe.

Trzy rzeczy rzucają się w oczy, gdy odłożysz na bok sam wiersz WordPressa. Po pierwsze, spadek jest powolny i równy, około półtora punktu w rok, a nie obsunięcie. Po drugie, klasyczni konkurenci CMS prawie nie drgnęli: Shopify w górę o cztery dziesiąte punktu przez cały rok, Wix o sześć dziesiątych, Squarespace stoi w miejscu, a Joomla dalej osuwa się w dół. Po trzecie i najważniejsze, jedyna pozycja, która rośnie zauważalnie, to wiersz None.

To nie konkurent wygrywa, tylko kategoria “brak CMS”

None w słowniku W3Techs nie oznacza pustki. Oznacza strony, na których nie dało się wykryć żadnego znanego systemu zarządzania treścią: ręcznie kodowany HTML, strony wypluwane przez frameworki frontendowe takie jak Next.js czy Astro, generatory statyczne i, coraz częściej, strony sklejone przez narzędzia AI, które produkują gotowy output bez żadnego CMS pod spodem. Ta kategoria urosła z 28,6 do około 29,5 procent i zrobiła to dokładnie w tych samych miesiącach, w których WordPress oddał swoje punkty.

To jest cała pointa, którą nagłówki gubią. Udział WordPressa nie przepływa do Shopify ani do Wixa. Przepływa do braku CMS. Klasyczny CMS jako kategoria oddaje grunt nie dlatego, że ktoś zbudował lepszy CMS, tylko dlatego, że część rynku przestała w ogóle potrzebować CMS-a, żeby postawić stronę. Generator statyczny albo asystent AI wystarczy na jednorazowy landing, wizytówkę albo prostą stronę firmową, która nigdy nie miała mieć redakcji treści.

Jeśli rozłożyć to na intencje, obraz robi się jeszcze wyraźniejszy. Dolny segment rynku, najprostsze strony, które historycznie lądowały na darmowym motywie WordPressa, dziś równie dobrze powstają w przeglądarce przez AI w piętnaście minut. Te strony nigdy nie były projektami o wysokiej marży. Ich odpływ obniża słupek udziału, ale prawie nie rusza wartości, którą ekosystem WordPressa faktycznie wytwarza.

Dlaczego WordPress oddaje ułamki punktu

Złożyłbym ten spadek z czterech sił, w kolejności od najgrubszej. Pierwsza to właśnie strony budowane przez AI: generatory tekstu i layoutu produkują statyczny output, który w danych W3Techs liczy się jako brak CMS. Druga to dojrzałe SaaS-owe kreatory, Wix, Squarespace, Shopify dla handlu, które od lat skubią najprostszy koniec rynku i dalej rosną, choć wolno. Trzecia to architektura headless i frameworki frontendowe, w których WordPress bywa nadal pod spodem jako warstwa treści, ale front się renderuje statycznie i detektor nie widzi już WordPressa. Czwarta to zwykła naturalna rotacja: porzucone domeny i wygasłe projekty znikają z próbki.

Zwróć uwagę, że trzy z tych czterech sił to nie jest historia o słabości WordPressa. To historia o tym, że stawianie najprostszej strony przestało wymagać jakiegokolwiek CMS-a, oraz o tym, że metoda pomiaru ze swojej natury nie docenia headless. WordPress nadal wygrywa tam, gdzie strona ma żyć: być redagowana, rozbudowywana, integrowana z płatnościami i logistyką, utrzymywana przez lata. Przegrywa tam, gdzie strona ma powstać raz i nigdy się nie zmienić, a to nigdy nie był jego najmocniejszy ani najbardziej dochodowy rewir.

Co to znaczy dla firmy, która w 2026 roku wybiera platformę

Sensowne pytanie nie brzmi “WordPress czy nie”, tylko “jaki to projekt”. Jeśli potrzebujesz jednorazowej wizytówki bez planów na rozwój, to owszem, generator statyczny albo kreator AI domknie sprawę i nie ma w tym wstydu. Ale jeśli twoja strona ma być żywa, czyli regularnie aktualizowana, rozbudowywana o nowe sekcje, podpięta pod sklep, CRM albo system rezerwacji i utrzymywana przez kilka lat, to przewaga WordPressa nie zmieniła się o jotę przez ten ułamek punktu udziału. Skala ekosystemu, dostępność wtyczek, głębia talentu i brak vendor lock-in są dokładnie tam, gdzie były.

Tu jest praktyczny test, który daję klientom. Wypisz, ile razy w roku ktoś z twojego zespołu będzie chciał sam zmienić treść, dodać podstronę albo wpiąć nową integrację. Jeśli odpowiedź jest bliska zeru, kreator wystarczy. Jeśli to liczba dwucyfrowa, to każda godzina zaoszczędzona dziś na “tańszym” narzędziu wróci jako koszt, gdy zechcesz zrobić coś, czego narzędzie nie przewidziało. Dlatego nasza wycena projektu WordPress pozostaje indywidualna: zależy od tego, czy budujemy stronę żywą, czy nagrobek.

Co to znaczy dla programisty WordPress

Dla osób żyjących z tej platformy nagłówek o spadku brzmi groźniej, niż jest. Popyt się nie kurczy, on się przesuwa. Odpływają najprostsze, najtańsze strony, czyli dokładnie te zlecenia, które i tak były nisko marżowe i pierwsze padały ofiarą wojny cenowej z freelancerami. Zostaje, a właściwie rośnie względnie, praca, której generator AI nie tknie: decyzje architektoniczne, budżet wydajności, postawa bezpieczeństwa, integracje płatnicze i logistyczne, migracje, utrzymanie i naprawianie tego, co AI wygenerowała, a co położyło się po pierwszym skoku ruchu.

Innymi słowy, spadek udziału w dolnym segmencie podnosi względną wartość pracy seniora. To jest dokładnie ten kawałek, o którym pisałem w tekście o tym, kim jest programista WordPress i co naprawdę robi: wartość przesuwa się ku osądowi, a osąd nie ma przycisku “wygeneruj”. Najbardziej narażony nie jest programista WordPress, tylko sprzedawca najtańszych szablonów, który konkurował wyłącznie ceną.

Przypadek z polskiego podwórka

Najkonkretniej widać to na realnym pytaniu, które dostałem niedawno. Klient prowadzący sklep na WooCommerce z polską logistyką, czyli InPost z paczkomatami, Przelewy24 i BLIK-iem, przeczytał akurat taki wykres i napisał, że “skoro WordPress umiera”, to może przenieść się na coś nowocześniejszego. Usiedliśmy do liczb. Jego strona miała kilkanaście tysięcy SKU, integrację z systemem magazynowym i comiesięczne kampanie wymagające zmian na stronie. Migracja na zamknięty kreator oznaczała przepisanie wszystkich integracji od zera, utratę kontroli nad danymi i comiesięczną opłatę rosnącą wraz z obrotem. “Umieranie” WordPressa nie miało tu żadnego znaczenia operacyjnego. Znaczenie miało to, że żadne narzędzie bez CMS-a nie obsłużyłoby jego paczkomatów i jego procesu.

Druga obserwacja jest lokalna i, jak na maj 2026, na czasie. Za kilka dni w Krakowie zaczyna się WordCamp Europe, największa europejska konferencja tego ekosystemu, a sala będzie pełna agencji i firm, które na WordPressie budują realne biznesy. Ekosystem, który traci znaczenie, nie ściąga kilku tysięcy ludzi na własną konferencję do Polski. To też jest dana, tylko nie mieści się w tabeli W3Techs. Polski rynek zresztą trzyma się tej platformy mocniej niż średnia: dla sporej części niezależnych deweloperów i agencji średniej wielkości WordPress i WooCommerce to nadal pełnoprawna linia usługowa, nie nisza.

Sedno: udział to nie to samo co przydatność

Spadek z 43,5 do 41,9 procent w rok jest realny i warto go obserwować, ale mierzy on jedną rzecz, której nikt nie powinien mylić z drugą. Mierzy, jaki odsetek wszystkich stron na świecie da się przypisać do WordPressa, a ten odsetek rozcieńcza fala stron, które w ogóle przestały potrzebować CMS-a. Nie mierzy, czy WordPress jest dobrym wyborem dla projektu, który masz przed sobą. To dwa różne pytania i tylko drugie powinno cię obchodzić, gdy podejmujesz decyzję.

Najuczciwsze podsumowanie brzmi tak: WordPress oddaje dolny, najtańszy segment rynku narzędziom bez CMS-a, a sam zostaje przy projektach, które trzeba redagować, integrować i utrzymywać. Dla firmy z takim właśnie projektem, i dla programisty, który umie taki projekt poprowadzić, te dane są raczej dobrą wiadomością niż ostrzeżeniem. Jeśli zastanawiasz się, po której stronie tej linii leży twój pomysł, napisz do nas i obgadajmy zakres, zanim podejmiesz decyzję na podstawie samego nagłówka.

Ostatnia aktualizacja: 31 maja 2026.

Następny krok

Przekuj artykuł w realne wdrożenie

Pod tym wpisem dokładam linki, które domykają intencję użytkownika i prowadzą dalej w strukturze serwisu.

Chcesz wdrożyć ten temat na swojej stronie?

Jeśli chcesz przełożyć wiedzę z artykułu na działającą stronę, sklep albo przebudowę serwisu, przygotuję konkretny zakres prac.

Powiązany klaster

Sprawdź inne usługi WordPress i bazę wiedzy

Wzmocnij swój biznes dzięki profesjonalnemu wsparciu technicznemu w kluczowych obszarach ekosystemu WordPress.

FAQ do artykułu

Często zadawane pytania

Najważniejsze odpowiedzi, które pomagają wdrożyć temat w praktyce.

SEO-ready GEO-ready AEO-ready 5 Q&A
Czy WordPress umiera? #
Nie. WordPress zasila 41,9 procent wszystkich stron na dzień 27 maja 2026 roku według W3Techs i wciąż trzyma około 59,4 procent rynku stron z rozpoznawalnym CMS. Spadek z 43,2 procent w grudniu 2025 roku jest realny, ale powolny, a najbliższy rywal Shopify ma około 5,2 procent. To erozja ułamków punktu, nie upadek.
Dlaczego udział WordPressa spada? #
Nie dlatego, że wygrywa jakiś konkurent. Rośnie kategoria None, czyli strony bez znanego CMS: generatory statyczne, frameworki frontendowe i strony budowane przez AI, które nie zostawiają śladu WordPressa w danych. W3Techs pokazuje, że to None przesunęło się z 28,6 do około 29,5 procent, podczas gdy Shopify, Wix i Squarespace rosną tylko o dziesiąte części punktu.
Kto rośnie kosztem WordPressa? #
Przede wszystkim kategoria stron bez CMS. Shopify urósł z 4,8 do 5,2 procent przez rok, Wix z 3,7 do 4,3 procent, Squarespace stoi w miejscu około 2,5 procent, a Joomla nadal spada. Żaden klasyczny konkurent CMS nie przejmuje udziału WordPressa w tempie, które tłumaczyłoby spadek. Robi to dolny segment rynku przechodzący na narzędzia bez CMS.
Czy w 2026 roku warto jeszcze stawiać na WordPress? #
Dla większości firm tak, bo skala ekosystemu, dostępność wtyczek i talentu oraz brak vendor lock-in nie zmieniły się przez ułamek punktu udziału. Sensowne pytanie nie brzmi WordPress czy nie, tylko czy twój projekt to prosty landing, który równie dobrze obsłuży generator statyczny, czy serwis wymagający treści, integracji i utrzymania, gdzie WordPress nadal jest najtańszą drogą do celu.
Co spadek udziału oznacza dla programisty WordPress? #
Popyt przesuwa się ku temu, czego generator AI nie zrobi: architektura, wydajność, bezpieczeństwo, integracje i utrzymanie. Najtańsze, najprostsze strony odpływają do narzędzi bez CMS, a to akurat te zlecenia, które i tak były nisko marżowe. Praca seniora, czyli osąd, staje się względnie cenniejsza, nie tańsza.

Potrzebujesz FAQ dopasowanego do branży i rynku? Przygotujemy wersję pod Twoje cele biznesowe.

Porozmawiajmy

Polecane artykuły

Poparta źródłami opinia seniora o paradoksie produktywności AI w 2026 roku. Dlaczego generatywna AI pomaga, ale rzadko eksploduje wydajność, i co to znaczy dla agencji WordPress przy funkcjach AI w WordPress 7.0.
ai

Paradoks produktywności AI: dlaczego generatywna sztuczna inteligencja nie da ci 10x z dnia na dzień

Poparta źródłami opinia seniora o paradoksie produktywności AI w 2026 roku. Dlaczego generatywna AI pomaga, ale rzadko eksploduje wydajność, i co to znaczy dla agencji WordPress przy funkcjach AI w WordPress 7.0.

WordPress.com oferuje pięć poziomów planów w 2026, od darmowego po korporacyjny. Ten przewodnik opisuje, co zawiera każdy poziom, gdzie są ukryte koszty i kiedy samodzielnie hostowany WordPress jest lepszą inwestycją.
wordpress

Plany cenowe WordPress.com w 2026: co faktycznie otrzymujesz na każdym poziomie

WordPress.com oferuje pięć poziomów planów w 2026, od darmowego po korporacyjny. Ten przewodnik opisuje, co zawiera każdy poziom, gdzie są ukryte koszty i kiedy samodzielnie hostowany WordPress jest lepszą inwestycją.

622 właścicieli agencji WordPress z 51 krajów podzieliło się danymi o przychodach, cenach, barierach wzrostu i wdrażaniu AI. Oto najważniejsze wnioski z ankiety The Admin Bar 2026.
wordpress

The Admin Bar 2026: agencje WordPress, przychody, ceny i AI

622 właścicieli agencji WordPress z 51 krajów podzieliło się danymi o przychodach, cenach, barierach wzrostu i wdrażaniu AI. Oto najważniejsze wnioski z ankiety The Admin Bar 2026.