WordCamp Europe 2026: co Kraków mówi o przyszłości WordPressa
PL

WordCamp Europe 2026: co Kraków mówi o przyszłości WordPressa

Ostatnio zweryfikowano: 12 czerwca 2026
6min czytania
Opinia
500+ projektów WP

Z Krakowa wróciliśmy z mieszanymi odczuciami, i to z perspektywy, która zobowiązuje do uczciwości: WordCamp Europe 2026 współtworzyliśmy od kuchni, w zespole budżetowym, więc patrzyliśmy na to wydarzenie nie tylko z sali, ale i zza kulis. Jako event WCEU był znakomity: 2442 uczestników z 81 krajów, miejsce, ludzie i samo miasto trudno ocenić inaczej niż na piątkę. Gorzej z tym, co wisiało w powietrzu między prelekcjami. Jeśli przyłożyć pierwsze wrażenie z sali do twardych liczb, obraz robi się spójny i niewygodny: WordPress nie umiera, ale po raz pierwszy od dekad realnie się kurczy, a spora część ekosystemu już stoi jedną nogą na zewnątrz.

#Co czuło się na sali w Krakowie

Contributor Day był pełny: 779 kontrybutorów w 26 zespołach, energia dobra, rozmowy konkretne. A jednak dwie rzeczy rzucały cień. Pierwsza to nieobecność założyciela: Matt Mullenweg ogłosił na swoim blogu, że w ostatniej chwili zdecydował się nie lecieć do Krakowa i nie pojawił się osobiście, tłumacząc to chęcią bycia blisko bliskich w trudnym czasie; zamknięcie poprowadzili Mary Hubbard i Matias Ventura. To zrozumiała decyzja na poziomie ludzkim, ale nieobecność lidera na flagowym wydarzeniu społeczności nie pomogła nastrojom wokół przywództwa projektu.

Druga rzecz była subtelniejsza. W kuluarowych rozmowach z właścicielami produktów i agencji powtarzał się ten sam ton: prawie każdy albo rozgląda się poza WordPressem, albo już ma tam jedną nogę. To nasze wrażenie z sali, nie ankieta, ale gdy nałożyć je na dane, przestaje być tylko wrażeniem.

#Liczba, której nikt nie dał na slajd: poniżej 42 procent

Przez lata branża powtarzała „WordPress to 43 procent sieci”. To zdanie jest już nieprawdziwe. Według W3Techs udział spadł poniżej 42 procent wszystkich stron, a seria miesięczna pokazuje szósty spadek z rzędu: z 43,2 procent w grudniu 2025 do około 41,9 procent pod koniec maja 2026. To spadek o 1,3 punktu w pół roku, czyli mniej więcej dwa razy więcej niż przez cały rok 2025. Web Almanac HTTP Archive za 2025 opisuje to samo zjawisko ostrożniej: pierwsze trwałe spowolnienie po dekadach ekspansji.

Można się spierać o skalę. Punkt czy dwa procent rocznie to dla największego gracza wciąż setki milionów stron i nie jest to katastrofa. Ale kierunek jest jednoznaczny, a tempo przyspiesza, i to jest nowość.

#Dokąd naprawdę odpływa udział

Najciekawsze nie jest to, że WordPress traci, tylko że nikt konkretny na tym nie zyskuje. Konkurencyjne kreatory rosną minimalnie i stabilnie: w skali roku Wix dołożył ułamek punktu, Shopify mniej, Squarespace i Webflow jeszcze mniej. Żaden z tych systemów nie pokazuje takiej niestabilności udziału jak WordPress. Udział przesuwa się do kategorii „brak rozpoznanego CMS”, która w tym samym okresie urosła z około 28,6 do około 29,5 procent. To strony statyczne, fronty budowane na frameworkach jak Next.js, który dobił do 2,8 procent wszystkich stron, lekkie stosy jak Astro oraz coraz częściej strony składane ręcznie lub z pomocą AI, które nie zostawiają żadnego śladu WordPressa.

To rozproszony exodus, a nie przesiadka na jedną platformę. Dlatego trudno go zamknąć w jednym nagłówku i dlatego łatwo go bagatelizować. Ale właśnie taki wzorzec, wielu uciekających w wielu kierunkach, jest groźniejszy niż utrata udziału na rzecz jednego rywala.

#Spadek dotyka produktów, nie usług

Tu dochodzimy do rozróżnienia, które zmienia cały obraz i które na konferencji wybrzmiało wyraźniej w rozmowach niż ze sceny. Spadek najmocniej uderza w stronę produktową ekosystemu. Sprzedaż komercyjnych wtyczek i motywów na marketplace’ach spada od lat, a liczba nowych instalacji rozpoczynających życie na WordPressie jest dziś znacznie niższa niż dwa, trzy lata temu. Jeśli Twój biznes polega na pozyskiwaniu nowych użytkowników do lejka „darmowe do płatnego” dla wtyczki o niskiej wartości dodanej, masz realny problem strukturalny.

Strona usługowa wygląda inaczej. Część agencji raportuje w tym samym czasie najlepsze lata, a niektórzy świadomie wracają do stu procent pracy na WordPressie, bo na poziomie usługi popyt na dobrze zrobione, utrzymywane i bezpieczne serwisy nie zniknął. To nie jest sprzeczność z danymi o udziale, tylko ich druga strona: kurczy się rynek taniej masówki, a nie rynek wartości. Dla właściciela strony płynie z tego prosty wniosek. Przestań pytać, czy WordPress rośnie, a zacznij pytać, czy Twój wykonawca dostarcza wartość ponad samą instalacją i czy poradzi sobie, gdy projekt przerośnie jeden system.

#Luka AI-workflow, której WordPress nie domyka

Drugi powtarzający się wątek dotyczył treści i AI. Konsensus, także wśród osób blisko rdzenia projektu, był zaskakująco zgodny: nikt nie ma jeszcze dobrego, kanonicznego procesu zarządzania treścią z udziałem AI w WordPressie. Część osób uważa swój przepływ za niezły, ale zwykle dlatego, że nie widziała, jak agent pracuje na lokalnej stronie statycznej, gdzie zmiany w treści, strukturze i metadanych dzieją się hurtowo i błyskawicznie, bez klikania w panelu.

Jest też zdrowy kontrapunkt, który warto przyjąć z pokorą: nie każdy potrzebuje AI do zarządzania treścią. Czasem szybciej jest po prostu napisać i opublikować, niż budować skomplikowany proces dla samej sztuki. Ale tam, gdzie skala treści jest duża, przewaga nowoczesnego stosu z plikami w repozytorium i agentem działającym lokalnie staje się trudna do zignorowania. To jeden z obszarów, w których WordPress, mimo prac nad rdzeniem i interfejsami AI, na razie odstaje.

#Co to znaczy dla właścicieli stron i nasza odpowiedź

Najgorszą reakcją na te dane jest panika i ślepa ucieczka, drugą najgorszą jest udawanie, że nic się nie dzieje. WordPress nie umiera; wciąż obsługuje setki milionów stron i dla rozbudowanych serwisów, sklepów oraz redakcji bywa najrozsądniejszym wyborem. Ale rynek dojrzał na tyle, że trwanie z przyzwyczajenia przestało być bezpieczne.

Nasz wniosek po Krakowie jest pragmatyczny i nudny, a przez to wiarygodny. Bądź po stronie wartości, a nie taniej masówki. Buduj tak, żeby migracja była opcją, a nie traumą: wersjonowany kod, czyste dane, brak uzależnienia od jednej wtyczki. Pracuj na tym stosie, który pasuje do problemu, a nie do przyzwyczajenia, czyli WordPress tam, gdzie wygrywa złożonością i ekosystemem, a stos statyczny z nowoczesnym frontem tam, gdzie liczą się szybkość, koszt utrzymania i przepływ treści z AI. To dokładnie to, co robimy na co dzień, i dlatego spadek udziału WordPressa czytamy nie jako zagrożenie, tylko jako porządkowanie rynku wokół tego, co i tak uważaliśmy za słuszne.

Jeśli zastanawiasz się, po której stronie tej linii stoi Twój projekt, opisz, co ma osiągać, a wspólnie ocenimy, czy zostać przy WordPressie, czy przygotować się na migrację.

To analiza i nasza opinia, oparta na pierwszym wrażeniu z WordCamp Europe 2026, który współtworzyliśmy, oraz na publicznych danych i doniesieniach. Nazwy WordPress i WordCamp są znakami towarowymi ich właścicieli i używamy ich wyłącznie opisowo.

Ostatnia aktualizacja: 12 czerwca 2026.

Następny krok

Przekuj artykuł w realne wdrożenie

Pod tym wpisem dokładam linki, które domykają intencję użytkownika i prowadzą dalej w strukturze serwisu.

Chcesz wdrożyć ten temat na swojej stronie?

Jeśli chcesz przełożyć wiedzę z artykułu na działającą stronę, sklep albo przebudowę serwisu, przygotuję konkretny zakres prac.

Powiązany klaster

Sprawdź inne usługi WordPress i bazę wiedzy

Wzmocnij swój biznes dzięki profesjonalnemu wsparciu technicznemu w kluczowych obszarach ekosystemu WordPress.

FAQ do artykułu

Często zadawane pytania

Najważniejsze odpowiedzi, które pomagają wdrożyć temat w praktyce.

SEO-ready GEO-ready AEO-ready 4 Q&A
Czy WordPress umiera w 2026 roku? #
Nie, ale traci udział i robi to szybciej niż wcześniej. Według W3Techs WordPress spadł poniżej 42 procent wszystkich stron i zanotował szósty miesiąc spadku z rzędu, a popularne „43 procent sieci” jest już nieaktualne. To wciąż największy system zarządzania treścią na świecie, obsługujący setki milionów stron, ale po dekadach wzrostu pierwszy raz mamy trwałe spowolnienie. Umieranie to złe słowo; właściwe to dojrzewanie rynku, na którym trzeba świadomie wybrać, po której stronie się stoi.
Dokąd odchodzą strony, które nie wybierają WordPressa? #
Nie do jednego konkurenta. Dane W3Techs pokazują, że konkurencyjne kreatory jak Wix czy Shopify rosną minimalnie i stabilnie, a to WordPress traci najwięcej. Udział przesuwa się głównie do kategorii „brak rozpoznanego CMS”: generatorów stron statycznych, frameworków takich jak Next.js czy Astro oraz stron budowanych ręcznie lub z pomocą AI. Exodus jest rozproszony, a nie ucieczką na jedną platformę, co utrudnia prostą narrację, ale dobrze opisuje, co naprawdę się dzieje.
Czy agencje WordPress też tracą przez ten spadek? #
Zwykle nie tak samo jak twórcy produktów. Spadek najmocniej uderza w stronę produktową: sprzedaż komercyjnych wtyczek i motywów oraz liczbę nowych instalacji. Biznesy usługowe, które dostarczają wartość ponad samą instalacją, bywają w tym samym czasie w najlepszych latach. Dla właściciela strony oznacza to prosty wniosek: liczy się nie sam WordPress, tylko zespół, proces i gotowość do pracy na różnych technologiach, gdy projekt tego wymaga.
Migrować z WordPressa czy zostać? #
To zależy od projektu, a nie od nagłówków. Dla treściowych i prostszych stron coraz częściej wygrywa stos statyczny z nowoczesnym frontem i zautomatyzowanym przepływem treści z udziałem AI, bo jest szybki, tani w utrzymaniu i odporny. Dla rozbudowanych serwisów, sklepów i redakcji WordPress dalej bywa najrozsądniejszym wyborem. Dojrzała decyzja to nie ślepa ucieczka ani trwanie z przyzwyczajenia, tylko gotowość na migrację wtedy, gdy realnie się opłaca, i umiejętność pracy na obu światach.

Potrzebujesz FAQ dopasowanego do branży i rynku? Przygotujemy wersję pod Twoje cele biznesowe.

Porozmawiajmy

Polecane artykuły

Przewodnik kupującego: agencja, freelancer czy zespół in-house, jakie pytania zadać przed umową, jak ocenić wydajność i bezpieczeństwo oraz czyje są prawa do kodu, designu i treści, kiedy projekt się kończy.
wordpress

Jak wybrać agencję WordPress: na co patrzeć, zlecając stronę lub sklep

Przewodnik kupującego: agencja, freelancer czy zespół in-house, jakie pytania zadać przed umową, jak ocenić wydajność i bezpieczeństwo oraz czyje są prawa do kodu, designu i treści, kiedy projekt się kończy.

Współpraca w czasie rzeczywistym została wycofana z WordPress 7.0 dwa tygodnie przed wydaniem. Anne McCarthy i zespół kontrybutorów uruchamiają program testów w stylu FSE, by przygotować funkcję na WordPress 7.1 na 19 sierpnia. Rozkładamy problem bazy danych, strategię testów i to, czego agencje powinny się spodziewać.
wordpress

WordPress 7.1 i współpraca w czasie rzeczywistym: druga próba, testy w stylu FSE i ośmiotygodniowy termin

Współpraca w czasie rzeczywistym została wycofana z WordPress 7.0 dwa tygodnie przed wydaniem. Anne McCarthy i zespół kontrybutorów uruchamiają program testów w stylu FSE, by przygotować funkcję na WordPress 7.1 na 19 sierpnia. Rozkładamy problem bazy danych, strategię testów i to, czego agencje powinny się spodziewać.

Testy Review Signal Kevina Ohashiego wracają w 2026 po trzech latach przerwy na nowej, otwartej platformie do testów obciążeniowych. Rozkładamy pięć progów cenowych plus WooCommerce, nazywamy zwycięzców i nieobecnych oraz tłumaczymy dane na język europejskich agencji.
wordpress

Review Signal 2026: testy wydajności hostingu WordPressa po trzech latach przerwy i zwycięzcy

Testy Review Signal Kevina Ohashiego wracają w 2026 po trzech latach przerwy na nowej, otwartej platformie do testów obciążeniowych. Rozkładamy pięć progów cenowych plus WooCommerce, nazywamy zwycięzców i nieobecnych oraz tłumaczymy dane na język europejskich agencji.